Funty, kilogramy, stopy i metry w jednym kraju, czyli czego w zasadzie używają Kanadyjczycy i jak doszło do takiego bałaganu!
Każdy wie, że w Stanach Zjednoczonych nie używa się metrów czy kilometrów, a tzw. systemu imperialnego.
To zbiór jednostek takich jak cale, stopy, jardy, mile, galony czy stopnie Fahrenheita, wywodzący się jeszcze z czasów Imperium Brytyjskiego, który co ciekawe dziś nawet w Wielkiej Brytanii nie jest w pełni używany.
Kraje, które oficjalnie od niego nie odeszły, można policzyć na palcach jednej ręki: Stany Zjednoczone, Liberia i Mjanma.
Jak jednak wygląda sytuacja w Kanadzie? W końcu często postrzegamy ją jako swego rodzaju rozszerzenie USA, kraj podobny kulturowo, a dla niektórych wręcz „prawie amerykański”. Ba! Sam prezydent Stanów Zjednoczonych uznał przecież, że podobieństwa są na tyle duże, że można by połączyć oba kraje w jeden…
Do napisania tego krótkiego wpisu zainspirowała mnie ostatnia rozmowa z pewną dziewczyną, która również mieszkała w Kanadzie, a dokładniej w Calgary. W pewnym momencie zeszliśmy na temat… temperatury.
Z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że przez niemal rok posługiwałem się wyłącznie stopniami Celsjusza w rozmowach z lokalnymi mieszkańcami. Ona natomiast była absolutnie pewna, że w jej otoczeniu królował Fahrenheit. Dowodem miał być piekarnik, który ustawiało się zgodnie ze skalą stworzoną przez gdańskiego fizyka.
Skąd to nieporozumienie?
Już wszystko wyjaśniam.
Kanadyjskie absurdy – system miar, który sam nie wie, czym jest
Coś co odróżnia Kanadę od jej południowego sąsiada to właśnie system miar, a raczej brak jednego, spójnego. Oficjalnie kraj ten przeszedł na system metryczny, ale w praktyce… to temat dużo bardziej skomplikowany.
Kiedy zapytacie Kanadyjczyka o wzrost – najprawdopodobniej odpowie wam posługując się stopami i calami. Kiedy zapytacie go odległość jednak płynnie przejdzie na system metryczny i odpowie Wam ile kilometrów dzieli Was od miejsca X. To jednak nie będzie miało swojego przełożenia, jeżeli pytacie o krótki dystans – tu znowu może posłużyć się stopami.
Przykładów takich jak ten można mnożyć – np. wracając do tematu temperatury. Wg Angus Reid Institution – instytucji naukowej zajmującej się researchem – 87% Kanadyjczyków do określenia temperatury powietrza używa stopni Celsjusza. Proporcje odwracają się, kiedy mowa o temperaturze piekarnika – tu aż 76% mieszkańców Kraju Klonowego Liścia piecze swoje potrawy w stopniach Fahrenheita.
JAKIE SĄ ZATEM MIARY UŻYWANE PRZEZ WIĘKSZOŚĆ KANADYJCZYKÓW?
Waga
- 90% Kanadyjczyków zna swoją wagę w funtach (lbs)!
- Produkty spożywcze muszą mieć podaną wagę w gramach i kilogramach, lecz wielu Kanadyjczyków nadal sugeruje się wagą w funtach, a ta często jest podawana dla informacji
Wzrost
- 90% Kanadyjczyków mierzy się w stopach i calach
Temperatura
- Powietrza – Celsjusz
- Piekarnika – Fahrenheit
Płyny – tu robi się ciekawie
- W sklepach podawane są mililitry i litry. Kupując butelkę whisky kupicie 1 litr.
- Zasada ta zmienia się kiedy wchodzicie do baru – tu wasze drinki czy kieliszki podawane są w uncjach!
- Stacje benzynowe nalewają Wam paliwo w litrach i podają cenę za litr
Odległości i powierzchnia
- Oficjalnie kilometry – te możemy znaleźć również na znakach drogowych
- Przy pytaniu o małe odległości możecie jednak usłyszeć odpowiedź w stopach
- W większości przypadków pojawia się jednak nowa jednostka – Kanadyjczyk i tak nie odpowie Wam ile jest kilometrów z punktu A do punktu B, a jak długo zajmie Wam jazda! Calgary a Banff? Max. 2 godziny jazdy i temat zamknięty.
Skąd jednak takie dziwaczne różnice?
Metryfikacja w Kanadzie
Do lat 70. Kanada w dużej mierze opierała się na systemie imperialnym. W latach 60. sporo państw zdecydowało się na zmianę systemu i nie inaczej było w Kanadzie – największy argument za? System metryczny jest zwyczajnie prostszy. Przykład odległości:
- 10 mm = 1 cm
- 100 cm = 1 m
- 1000 m = 1 km
W systemie imperialnym?
- 1 stopa = 12 cali
- 1 jard = 3 stopy = 36 cali
- 1 mila = 1760 jardów, czyli 5280 stóp
Już rozumiecie skąd chęć zmiany?
Kanada mówi „tak” metrom – przynajmniej na papierze
W 1971 roku premier Kanady Pierre Trudeau (ojciec Justina Trudeau) powołał Komisję Metryczną, której zadaniem było przygotowanie kraju do pełnego przejścia na system metryczny do 1980 roku.
Skala zmian była gigantyczna:
- opakowania spożywcze
- wymiary architektoniczne
- powierzchnie działek
- dokumentacja medyczna
- znaki drogowe
- prognozy pogody
- i wiele innych
Największe problemy?
Opór społeczeństwa i największy partner handlowy.
Największy partner handlowy Kanady do dziś używa systemu imperialnego. USA próbowały kiedyś wprowadzić metrykę, ale prezydent Ford uczynił ją dobrowolną – i temat umarł. Następnie zwolennikiem zmiany był prezydent Jimmy Carter, ale pomysł zbombardował jego następca – Ronald Reagan.
To oczywiście budziło obawy o skomplikowanie handlu pomiędzy dwoma krajami.
Dziwaczne opakowania
Wyobraźcie sobie opakowania, których opis producenci musieli zmienić:
- 25 funtów karmy → 11,34 kg
- 50 funtów ziemi → 22,67 kg
Liczby kompletnie „nieokrągłe”, nielogiczne dla klienta. Firmy musiały więc zmieniać opakowania.
Jeszcze gorzej było w szpitalach.
Tam błąd w przeliczeniu mógł być śmiertelny, a lekarze i pielęgniarki musieli nauczyć się nowego systemu bardzo szybko.
Prognoza pogody, która rozwścieczyła Kanadę
Pierwsza prognoza pogody w stopniach Celsjusza została wyemitowana 1 kwietnia 1975 roku.
Tak Prima Aprilis.
Kanadyjczycy nie uznali tego za żart. W kraju o tak surowym klimacie pogoda to sprawa święta. Gdy prowincje Atlantyckie dostały prognozę w „losowych cyferkach”, nikt nie wiedział, czego się spodziewać, a akurat te tereny nawiedził powrót zimy.
Od 1977 roku prognozy pogody są już w pełni metryczne — i często na początku zawierały praktyczne wskazówki:
- 5 mm deszczu → będziesz miał mokre auto
- 15 mm → nie musisz podlewać
- 50 mm → wyciągaj łódkę
Drogi, znaki i… paliwo w samolocie
Od 1977 roku wszystkie znaki drogowe w Kanadzie pokazują prędkości w kilometrach na godzinę, a odległości w kilometrach. To również była gigantyczna operacja wymiany znaków. Przez jakiś czas instalowano również znaki przejściowe, takie jak poniżej

Nie wszystkim radykalne zmiany się podobały. Przykładowo członkowie Partii Konserwatywnej do parlamentu przynieśli nawet petycję podpisaną przez przeciwników długą na 5,6 km (albo, jak woleli jej autorzy, 3,5 mili)! Do jej niesienia było potrzebnych kilku posłów, bo ważyła ponad 100 kilogramów (lub ponad 200 funtów ;)).
Najpoważniejsza niemal-katastrofa miała miejsce w 1983 roku. Samolot Air Canada lecący z Montrealu do Edmonton musiał awaryjnie lądować w Manitobie z powodu braku paliwa, który był wynikiem błędu w przeliczaniu jednostek.
W latach 80. rząd Briana Mulroneya zlikwidował Komisję Metryczną i uczynił przejście na ten system dobrowolnym, co z pewnością dorzuciło swoje trzy grosze do dzisiejszego chaosu.
Kanada obecnie korzysta z obu systemów jednocześnie, dlatego odwiedzając ten kraj, nie zdziwcie się temu zjawisku. Prawie 70% Kanadyjczyków nie ma nic przeciwko używaniu dwóch systemów – skoro posługujemy się dwoma językami, dlaczego nie mielibyśmy korzystać z dwóch systemów miar?
Autor: Adam Mika


No responses yet